Sfera seksualna jest bardzo istotna w życiu każdej dojrzałej płciowo osoby. Niestety – często czynniki zewnętrzne czy wewnętrzne, związane z naszymi własnymi barierami i kompleksami uniemożliwiają czerpanie satysfakcji z łóżkowych igraszek. Tymczasem frustracja związana z niespełnieniem seksualnym może wpływać na inne dziedziny naszego funkcjonowania. Często źródłem łóżkowych niepowodzeń są kompleksy związane z wyglądem naszych narządów płciowych. Skąd się biorą? Przede wszystkim winę ponoszą za to media i propagowane przez nie nierealistyczne kanony piękna. Owszem, depilacja narządów intymnych i inne zabiegi związane z dbaniem o higienę są jak najbardziej wskazanie. Kiedy jednak kształt czy wielkość naszych stref intymnych zaczyna być dla nas problemem – to już zwyczajnie przesada. Sytuację „ratują” gabinety ginekologii estetycznej, w których można zdecydować się m.in. na plastykę warg sromowych (ich zmniejszanie, bądź przeciwnie – wypełnianie kwasem hialuronowym, albo korektę linii), plastykę łechtaczki (zazwyczaj sprowadzającą się do jej pomniejszania i poprawiania kształtu), usuwanie blizn po nacinaniu krocza (stosowanego przy porodzie naturalnym), wybielanie okolic odbytu. Zazwyczaj zabiegi te są wykonywane w trybie ambulatoryjnym, co oznacza, że hospitalizacja nie jest wymagana. Konieczne jest jednak zachowanie pewnych środków ostrożności, jak powstrzymywanie się od współżycia przez co najmniej kilka tygodni, oraz jeszcze uważniejsza higiena (oraz używanie środków myjących o wyjątkowo delikatnym działaniu). Ile trzeba zapłacić za pozbycie się kompleksów, związanych na przykład ze „zbyt dużymi” wargami sromowymi? Wiele zależy od gabinetu oraz miasta w którym się mieści. Koszt labioplastyki zamyka się na przykład w przedziale od 1500 – 6000 złotych, z kolei clitoroplastyki – od 3000 – 4500 złotych. Poza oczywistym rozważeniem ewentualnych przeciwwskazań, warto zastanowić się również nad finansowym aspektem przedsięwzięcia.

Komentarze

Share.

Leave A Reply