Nietrzymanie moczu w każdej swej postaci wymaga leczenia. Zawsze jednak musi być ono dostosowane zarówno do rodzaju, jak i stopnia nasilenia NTM. W przypadku wysiłkowego NTM sprawdza się terapia zachowawcza (o ile jest prowadzona w sposób systematyczny oraz łączy w sobie ćwiczenia i fizykoterapię, a czasem też farmakoterapię). Z kolei w NTM z przepełnienia jedyną możliwą formą leczenia jest operacja. Jeśli jednak chodzi o NTM z naglącym parciem dobre rezultaty daje neurostymulacja krzyżowa. Ta forma terapii wykorzystuje prąd elektryczny, aby oddziaływać na unerwienie pęcherza moczowego (a czasami również zwieracza cewki moczowej). Może być stosowana również wtedy, gdy pacjent wykazuje odporność na farmakologiczne leczenie, bądź też cierpi na innego rodzaju nefrologiczne dysfunkcje. Zabieg składa się z 2 etapów,i choć odbywa się w znieczuleniu ogólnym, to nie należy do specjalnie inwazyjnych. W pierwszej fazie w okolice nerwów w dolnej części pleców wprowadzana jest elektroda, którą podłącza się do zewnętrznego stymulatora, następnie wykonywany jest test funkcjonowania. Drugi etap procesu polega już na wszczepieniu elektrody trwałej, którą łączy się z neurostymulatorem (w górnej części pośladka). Wszczepiony stymulator emituje impulsy elektryczne do nerwów krzyżowych. Są one odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie mięśni dna miednicy oraz dolnych dróg moczowych. Dzięki wysyłanym regularnie impulsom, następuje poprawa aktywności tych nerwów. Co więcej – elektrostymulacja pomaga też w przypadku zaparć bądź zatrzymania moczu. Działanie elektrostymulatorów jest skuteczne u niemal 3/4 pacjentów z pęcherzem nadreaktywnym. To, czy objawy ustąpią, czy zostaną poddane zredukowaniu zależy od stopnia zaawansowania schorzenia. Co istotne, w terapii, przynajmniej na początku, konieczne są regularne wizyty kontrolne u specjalisty. Stymulator działa przez kilka lat. Po upływie tego czasu wystarczy wymiana baterii. Minusem terapii jest fakt, że nie podlega ona refundacji.

Komentarze

Share.

Leave A Reply