Nietrzymanie moczu, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z jego wysiłkową, naglącą czy inną postacią, zawsze wymaga odpowiednio wczesnej interwencji. Za każdym razem bowiem objawy mogą się nasilać wraz z czasem. O ile w wysiłkowym NTM początkowo potrzeba dużego wysiłku, a ilości mimowolnie wyciekającego przy tym moczu są niewielkie – to jednak w miarę rozwoju schorzenia (i jego lekceważenia), symptomy stają się coraz bardziej uciążliwe. Dlatego zaraz po zauważeniu pierwszych objawów warto przełamać wstyd i zgłosić się do specjalisty.
Niestety – ponad 50 procent chorych w ogóle nie zgłasza swojego problemu zdrowotnego lekarzowi. Tymczasem im wcześniej pojawimy się w gabinecie lekarskim, tym szybciej zostanie postawiona diagnoza i zaordynowane odpowiednie leczenie. Diagnostyka zazwyczaj ma kilkuetapową postać – wywiadu z pacjentem (czyli badania podmiotowego, urologicznego, neurologicznego i ginekologicznego), prowadzenie przez pacjenta dziennika mikcji, oraz badania przedmiotowego ( stanu jamy brzusznej, unerwienia okolic intymnych) – zarówno per rectum jak i w sposób ultrasonograficzny oraz laboratoryjny. W początkowych fazach schorzenia wystarczyć może mało inwazyjne leczenie zachowawcze. Opiera się ona na różnorodnych formach fizykoterapii (jak ćwiczenia mięśni Kegla w przypadku kobiet cierpiących na NTM, terapii typu biofeedback stosowanej u dzieci), farmakoterapii (zalecanej zwłaszcza mężczyznom z NTM z naglącym parciem). W miarę rozwoju schorzenia konieczne może się okazać leczenie operacyjne. Na szczęście możemy wyróżnić wiele form takiej terapii, dostosowanych zarówno do postaci schorzenia, płci pacjenta, jak i jego ogólnego stanu zdrowia. Stosując farmakoterapię warto pozostawać w stałym kontakcie ze specjalistą urologiem. Tylko odpowiednie monitorowanie terapii oraz jej dopasowanie do nasilenia objawów dają szanse na powodzenie kuracji.

Komentarze

Share.

Leave A Reply