Nietrzymanie moczu jest schorzeniem o złożonej etiologii. Wszystko zależy od tego, z jakim rodzajem NTM mamy do czynienia. Wyróżniamy przecież wysiłkowe NTM, NTM z przepełnienia czy NTM z naglącym parciem, a każde z nich może mieć inną przyczynę. Najczęściej występująca jest wysiłkowa postać choroby. Pojawia się ona na ogół u kobiet – co ma związek z ich budową anatomiczną. Przyczyny dzielimy na: pierwotne – pojawiające się w następstwie porodu/zabiegów ginekologicznych czy urologicznych uszkodzenia mięśni dna miednicy oraz struktur ją podtrzymujących oraz wtórne – gdzie wiele zależy od prowadzonego przez nas stylu życia – jak otyłość, nadwaga, przewlekłe zaparcia (skutki niewłaściwej diety), palenie tytoniu, stosowanie niektórych leków. Zdarzają się też wtórne czynniki niezależne od naszych działań jak niedobory hormonalne (charakterystyczne dla okresu menopauzy), wiek, powikłania po schorzeniach dróg moczowych. Jeśli mówimy o wysiłkowym NTM u mężczyzn, tutaj główną przyczyną są powikłania pooperacyjne, urazy, rozrost prostaty, czy przebyte nowotwory i radioterapia.
W NTM z naglącym parciem przyczyn nie da się tak jednoznacznie określić. Genezą jest co prawda nadreaktywność pęcherza, czyli jego zbyt szybkie i zbyt częste kurczenie się, ale skąd się ona bierze – jak dotąd nie strwierdzono (choć część specjalistów winą obarcza częste infekcje układu moczowego oraz choroby ogólnoustrojowe). W innej postaci NTM, która dość często dotyka mężczyzn o wiele łatwiej wskazać przyczynę. Nietrzymanie moczu z przepełnienia jest bowiem związane z przerostem prostaty. W obrębie układu moczowego powstaje pewna „przeszkoda”, która uniemożliwia pełne oddanie moczu, w konsekwencji czego dochodzi do wycieku, niezależnego od woli, niewielkiego, acz bardzo częstego. Każdą z postaci NTM, niezależnie od przyczyn można (i trzeba leczyć).

Komentarze

Share.

Leave A Reply